Na czym polegają obligacje śmieciowe?

19 września 2021
/ Kamil Hupajło

W zasadzie można w ten sposób określić obligacje emitowane przez firmy o niskiej wiarygodności finansowej. Dotyczy to także takich, które obecnie mają dość niską kondycję finansową. W przypadku firm tego typu ich rating znajduje się znacznie poniżej poziomu inwestycyjnego, co może powodować włączenie się lampek ostrzegawczych po stronie potencjalnego inwestora. Z drugiej strony jednak obligacje śmieciowe posiadają znacznie wyższą rentowność niż standardowe. W parze z tym idzie jednak również i wyższe ryzyko. Czy warto się nimi zainteresować? Jak to wygląda w praktyce? Dowiedz się właśnie w tym artykule!

 

Z doświadczenia prawnika – czy warto inwestować obligacje śmieciowe?

 

W tym aspekcie to wszystko zależy od wyemitowanych obligacji. Zostają one wypuszczone do obiegu przez firmy o złej sytuacji finansowej, które czasami okazują się bardzo dobrą inwestycją. Wszystko jest jednak uzależnione od indywidualnego przypadku. Zawsze trzeba liczyć się z większym ryzykiem, którym się charakteryzują, gdyż istnieje prawdopodobieństwo braku wypłaty odsetek, a także utraty płynności. Zysk potencjalnie jest większy tak jak i ryzyko. Obligacje śmieciowe mogą być również wypuszczane przez firmy dopiero rozwijające się, dlatego nie można ich kojarzyć z np. markami, które ratują się w obliczu nieuchronnego końca.

 

Czym w praktyce są obligacje śmieciowe?

 

Firma potrzebuje kapitału, więc decyduje się wyemitować papiery wartościowe, które należą do kategorii dłużnych. W ten sposób przedsiębiorca na określony czas uzyskuje środki od inwestora, a następnie zwraca je. Natomiast osoba udzielająca swoich funduszy w zamian otrzymuje odsetki. To bardzo prosty schemat. Najczęściej decydują się na to firmy o ugruntowanej pozycji, które charakteryzuje dobra sytuacją finansowa. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Dlatego często nowe firmy poszukują pieniędzy na start, aby zrealizować swój projekt, a stare aby uratować swój biznes.

 

Czym różnią się obligacje śmieciowe od skarbowych?

 

Przede wszystkim stopniem ryzyka i przez to wysokością późniejszych odsetek. Obligacje skarbowe są papierami emitowanymi przez samo państwo. Ciężko jest oczekiwać, że państwo zbankrutuje, dlatego mała jest szansa na utratę naszego kapitału. Uznaje się, że obligacje skarbowe to jedne z najbardziej bezpiecznych, ale niestety dają dość niewielki zysk, gdyż oprocentowanie należy do najbardziej korzystnych. W przypadku obligacji śmieciowych jest całkowicie odwrotnie.

 

Wysoki zysk oznacza wysokie ryzyko przy obligacjach śmieciowych

 

Obligacje śmieciowe są narzędziem, które pozwala pozyskać kapitał niezbędny dla dalszych działań mniejszym firmom. Zwrot długu jest dość niepewny, jednak zysk może być bardzo duży. Będzie on także zdecydowanie większy niż w przypadku stabilnych papierów wartościowych. Obligacje śmieciowe mają bardzo wysokie oprocentowanie, które często sięga granicy dopuszczalnego przepisami limitu.

 

Jak prezentują się obligacje śmieciowe w Polsce?

 

Tak jednak, nie istnieje żaden jasno ustalony podział na obligacje śmieciowe i pozostałe. Trzeba w tym celu przeanalizować sytuację firmy emitującej obligacje. Do tego warto sprawdzić proponowane oprocentowanie i jaki typ papierów wartościowych jest emitowany. Nierzadko zdarza się, że inwestorzy wybierający obligacje śmieciowe tracą co najmniej część zainwestowanego kapitału. Często mogą jednak zyskać o wiele więcej. Przy tego typu papierach dobrze jest również rozważyć pojęcie tzw. rentowności, która jest zyskiem dla inwestora. Analogicznie będzie ona kosztem dla emitenta, który jest zależny od terminu wykupu. Im okres ten jest dłuższy, tym większa będzie rentowność.

 

Przeanalizuj swoją inwestycję z kimś doświadczonym!

 

Sprawy dotyczące obligacji śmieciowych to jeden z popularniejszych tematów. Nikt nie rozwodzi się nad obligacjami skarbowymi, skoro zysk jest niski, ale w zasadzie pewny. Nie jesteś pewny co do emitenta? Straciłeś swój kapitał? Przyjdź lub skontaktuj się ze mną! Wspólnie przeanalizujemy Twoją sytuację.

Autor: Kamil Hupajło